Szczera.fotolog.pl

~ Misenai Namida wa, Kitto Itsuka ~ ミセナイナミダハ、きっといつか ~
  • Projekt X: rozdział 5, część 2.

    02.12.2012 :: 11:38

    Komentuj (9)

    Hi! Na początku bardzo bym chciała wszystkim podziękować za wsparcie odnośnie 7 grudnia :) Otóż w czwartek w nocy i później w piątek rano się dowiedziałam o dwóch faktach które mnie najpierw ucieszyły a potem wkurzyły... Po pierwsze oddanie z Urbanistyki zostało przesunięte o tydzień później- czyli na 14 grudnia. To mnie ucieszyło, bo nie musiałam przez w czwartek całej nocy zarywać xP A druga wiadomość, że przez nieogarnięcie prowadzącego z żelbetu- kolokwium z niego też mamy 14 grudnia... Niby dobrze, a niby źle... Bo chciałam napisać to kolokwium teraz i mieć go najszybciej z głowy, ale trudno się mówi...
    Dzisiaj akurat mam sporo do opisania- więc wyjątkowo zacznę najpierw od piosenki :) Jakoś tak wypada, że teraz kolej piosenki angielskiej xD Wybrałam- Kanjani8- Glorious , rzecz jasna jest to piosenka japońskiego zespołu, ale śpiewana po angielsku xD Więc równowaga jest w miarę zachowana xD

    Akurat tej piosenki nie śpiewa cały zespół, tylko 3 osoby z niego: Ryō Nishikido, Tadayoshi Ohkura i Subaru Shibutani. Przyznam najbardziej się zdziwiłam poprawnością angielszczyzny w wykonaniu Japończyków- bo jak wiadomo jest ona daleko od ideału xD A cytacik? Hm... trudno wybrać- ale chyba ten mi się najbardziej podoba ;]

    "Maybe I should leave my dreams of you behind
    [Może powinien porzucić moje marzenia o Tobie]
    But when I see your eyes and touch your lips I know
    [Ale kiedy patrzę w Twoje oczy i czuję Twoje usta, wiem]
    I'm truly yours so glorious love can be"
    [jestem wierny Tobie, a więc tak wspaniała miłość może być]

    Jak pisałam w czwartek robiłam projekt z Urbanistyki. I uznałam, że czwartkową noc wypada opisać całą, bo się wtedy sporo działo :P Otóż zacznę od godziny 16:30, kiedy to wyszłam z sali wykładowej po nudnym wykładzie z teorii projektowania na którym zamiast słuchać profesorka, to liczyłam żelbet :P Po całym dniu byłam zmęczona i miałam ochotę nic nie robić. Mijając budkę z kebabem- zachciało mi się hamburgera xD Z racji tego, że mięsa dalej nie umiem tknąć, to wzięłam wegetariańskiego na wynos :P Po dotarciu do akademika, włączyłam laptopa, zjadłam mój hamburgerowy obiad i zaczęłam robić urbanistykę. Rozwiązując usytuowanie ulic i parkingów gadałam do siebie, co nie umkło uwadze moje lokatorce xD
    Około godziny 19 Hania (moja lokatorka) zapytała mnie czy mogą tutaj przyjść jej dwóch kolegów zapalić sobie szisze i czy mi to nie będzie przeszkadzać. Zgodziłam się- przecież nie w takich warunkach się robiło projekty xD
    5 minut później pojawiło się 2 chłopaków- według mnie było widać że są z architektury xD Założyłam słuchawki na uszy, więc nie wiele wiedziałam co się dzieje. Jedynie około 22, jak się dowiedzieli, że Hania ćwiczy kendo, to wzięli jej sprzęt i zaczęli "ćwiczyć" na korytarzu xD Widok był cudny xD Ale słuchając muzyki i gadając z różnymi ludźmi na gg przetrwałam do 23, gdyż o tej godzinie przyszła jeszcze jedna osoba- jakaś dziewczyna, też w pierwszego roku. Zdjęłam jedną słuchawkę, aby posłuchać o czym gadają i od czasu do czasu dodawać parę słów od siebie xD Tematem było głównie projektowanie, które się zmorą na pierwszym semestrze.
    Około północy stwierdzili, że są głodni i baaardzo by chcieli zjeść naleśniki. Doszli do wniosku, że zrobią sobie piknik. Ja, myśląc że żartują, zgodziłam się niego i wyraziłam również chęć udziału w nim. Jakie było zdziwienie jak 10 minut później Hania poszła smażyć warzywa na patelnie w kuchni xD Po 20 minutach zarówno warzywa z patelni jak i naleśniki były już gotowe :) Przygotowali wszystko, ale stwierdzili że trzeba jeszcze jakąś muzykę. Wybrali śpiew ptaków, ale Hania na to "Nie bo, agama zacznie się bać", to zmienili na szum morza, a ja na to "Nie bo, Alfred pomyśli że jest na plaży i będzie chciał wyskoczyć z akwarium". Ich reakcje na to "Aaaa...", więc wybrali wiosnę Vivaldiego. Rozłożyli kocyk, rozsiedli się na podłodzę i zaczęli konsumpcje, rozmawiając przy tym zawzięcie. Główne tematy tak w skrócie- mleczny start z biedronki, myśli samobójcze, żarty suchary, inne dziwne myśli, o tym jacy to są starzy(okazało się, że również tak jak ja są z rocznika '92) , projektowanie, pogoda itp. Jak się dowiedzieli że facebooka nie posiadam, to stwierdzili że jestem ich guru z tego powodu xD Około godziny 2 dostałam informację, że oddanie z Urbanistyki przenieśli. Nie chcąc zakańczać tego uroczego pikniku- robiłam dalej urbanistykę, a im nic nie powiedziałam.
    Około godziny 3:30, stwierdzili, ze sobie powróżą! Tylko problem, bo nie mają świeczek... Hmm? I co zrobili? Poszli szukać po pokojach- przynajmniej ja tak myślałam. A tak na prawdę biegali po korytarzu od jednego końca do drugiego xD Świeczek oczywiście nie znaleźli. Ale odkryli, że jajka się też idealnie do tego nadadzą- zaoferowałam swoje, które mi jeszcze zostały z lodówce :P Trzeba było zagotować wodę, ale tu uwaga- tragedia się stała! Czajnik nie działa! Poszli ją zagotować do kuchni-do tej pory nie wiem czemu wszyscy tam poszli, ale mniejsza o to. Wodę zagotowali. Zmienili zdanie, że jednak z fusów sobie powróżą- wzięli moją zieloną herbatę. Tylko źle sobie wymierzyli proporcje, bo to właściwie były fusy z herbatą niż herbata z fusami i przez to nie mogli jej wypić xD Ale jakoś dali radę- męczyli się nad tym jakieś 30 minut, ale wypili xD A potem nastała ich twórcza interpretacja. Przywołam jedną, bo wydała mi się najbardziej komiczna: "Ooo, muszą uważać, bo siedzą sobie przy laptopie, a ktoś do mnie strzelbą od tyłu będzie celować" xD Po wróżbach zakończyli piknik- było po 4. Po posprzątaniu udali się do swoich pokojów, by zasnąć. Bo uświadomili sobie, że przecież mają na 8:15 angielski xD Ja poszłam spać o 5 i spałam 2,5 godziny, ale nie żałuję tej nocy, bo była komiczna xD A i dodam jeszcze jedno!

    TO WSZYTKO DZIAŁO SIĘ BEZ ALKOHOLU!

    Tak, tak to się działo na prawdę xD Ale już nie przedłużając i nie pisać kolejnych pięter linijek.

    Zapraszam wszystkich na "Projekt X"!

    Wyszedł fajnie, nie licząc zapominalstwa na jednym rysunku xD
    Image Hosted by ImageShack.us
    Image Hosted by ImageShack.us
    Image Hosted by ImageShack.us

    Dla Chętnych do przeczytania, bo podejrzewam że jesteście ciekawi po co Kame przyszedł do Kaoru xD

    Rozdział 5: Noc, co przynosi nadzieje na sen.

    A i jeszcze dodam, że do tego rozdziału to jest ostatni "Projekt X", a w przyszłym tygodniu już powraca "Projekt Y"! Tak, tak, wiem Ayo, że się cieszysz xD Do następnej notki!

    Komentuj (9)

  • Projekt X: rozdział 5, część 1.

    26.11.2012 :: 12:06

    Komentuj (19)

    Hi! To był dość specyficzny tydzień... Gdyż z bezsenności i chyba z przepracowania mało co mi się chciało robić... Tak, tak- dalej mnie męczy bezsenność- chyba będę musiała się z nią zaprzyjaźnić, bo coś czuję, że tak szybko nie minie... A w piątek to myślałam że nie wytrzymam. Otóż bardzo się fajnie zaczęło- zaliczeniem projektu z żelbetu na 3,5 ;D Pełna optymizmu poszłam na urbanistykę, gdzie cały mój dobry humor padł w gruzach- gdyż dwa tygodnie przed oddaniem prowadząca zmieniła mi koncepcje... Ah... Normalnie cała wściekła wróciłam do akademika, a później do domu. Cały weekend spędziłam nad nią- mam już gotową, ale jak mi znowu zmieni coś we wtorek, to ja chyba wybuchnę z wściekłości... Seryjnie. A żeby jeszcze było mało- 7 grudnia... Tak, sądna data. Otóż tak żeby studentom się nie nudziło dali mam tego dnia kolokwium z żelbetu i urbanistyki i jeszcze do tego oddanie projektu z urbanistyki... Tak, idealny prezent od świętego mikołaja... Jak ja to przeżyję, to będzie cud... I właśnie w takich chwilach żałuję, że poszłam na Architekturę, a nie np na Mechanikę i Budowę Maszyn...
    Ale dość użalania nad moim studiami ;) Bo to mój problem i jakoś sama go rozwiąże.
    A teraz... Hm... Od czego by tu zacząć... O wiem! Jak na początek- tradycyjnie piosenka :) Z racji mojej sytuacji wybrałam GreeeeN- Misenai namida wa kitto itsuka, czyli "Te ukryte łzy pewnego dnia".

    Teledysk z moim tłumaczeniem :) Niestety teledysk z polskimi napisami na dailymationie mi usunęli... Więc podali do ściągnięcia :) Jeśli ktoś jest zainteresowany cały tekstem, to zapraszam :)
    A sam teledysk? Jak dla mnie zabawny :) Szczególnie myszka :P Ale jak zobaczycie to się sami dowiecie o co chodzi dokładnie xD A jeśli chodzi o tekst- to najbardziej podoba mi się fragment:

    "Heiki na kao de tsuyogari
    [Cały ten czas grałem spokojnego, udając bycie silnym]
    Tada namida namida namida demo kimi ga waraeru nara
    [Nawet jeśli płacze i płacze i płacze, jest w porządku jeśli możesz się uśmiechnąć]
    Namida ya tsuyogari wa koete iku tame no chikai
    [Nasze łzy i żale będą przysięgą, aby to przetrwać]

    Dodam, że jest to jedna z moich ulubionych piosenek GReeeeNu :D
    A teraz... Merlin! Tak, tak xD Jest to mój ulubiony serial nie japoński :) Uwielbiam Colina Morgana- jak i postać przez niego graną- Merlina :) Ten serial posiada wszystko to co ja lubię- czyli fantastykę i humor :) A ostatnio w internecie na jego "Funny Trailer", którym chciałam bym się z wami podzielić :)

    Ogląda ktoś z was ten serial? Jeśli tak, to dajcie znać co myślicie o 5 sezonie :) Bo jestem świeżo po 8 odcinku i jestem pod wrażeniem tego odcinka jak i całej serii :)

    A teraz "Projekt X"!

    Tylko na początek przypomnę wszystkim o co chodzi w tym projekcie, bo przyznam że rysując sama o tym nawet zapomniałam xD Otóż chodziło o to, że rysowałam tylko wybrane fragmenty z rozdziałów opowiadania Kaoru :) Pierwotnie był on tworzony w kolorze, ale kredki akurat zostawiłam w akademiku... Więc dzisiaj cześć w ołówku :) A rozdział do przeczytania możecie znaleźć tutaj:

    Rozdział 5: Noc, co przynosi nadzieje na sen.

    A mój komentarz do rysunków? Wyszły nawet fajnie :) Zauważyłam, że kreska mi się trochę zmieniła- jest bardziej swobodna :) Co mnie bardzo cieszy :) Nawet tła się pojawiły :) Przyznam że troszkę powycinałam opisów z tego rozdziału. Mam nadzieje, że Kaoru się nie będzie gniewać :) Żeby nie przedłużać, patrzcie, oglądajcie, czytajcie i oceniajcie!
    Image Hosted by ImageShack.us
    Image Hosted by ImageShack.us
    Na koniec tylko chciałam napisać, że bardzo miło było znowu porysować postacie z "Projektu X". I też dziękuję Kaoru za napisanie tego rozdziału :*
    Do następnej notki! W której będzie też "Projekt X" :)

    Komentuj (19)

  • Projekt X: rozdział 4, część 4.

    23.09.2012 :: 15:52

    Komentuj (22)

    xD
    Wiem, miał być jutro, ale nie wiem jak to zrobiłam, ale dzisiaj go skończyłam ;P
    Z resztą dzisiaj byłam na targach budownictwach razem z rodzicami. I zauważyłam ciekawą rzecz- ja byłam z czystej ciekawości, mój tata aby pozbierać wszystkie możliwe ulotki, a moja mama aby pozabierać cukierki i wszelakie reklamówki xD
    Najpierw pozytywna wiadomość- zdałam Angielski! Rzecz jasna na studenckie trzy, ale jest zdane:P
    Dalej zrywam się o 5:55 z łóżka, by biegać rano:D Nawet we wtorek jak jechałam zaliczyć angielski, to rano nie biegałam i później cały dzień byłam nie przytomna... Chyba bieganie stało się dla mnie swego rodzaju kofeiną pobudzającą ;]
    A, został jeszcze tydzień wolnego... Studenci- cieszycie się czy nie?
    Bo jak tak- bo powrócę do znajomych;] I trochę mi nawet brakuje tego projektowania xD
    Tworząc tą część "Projektu X" słuchałam jednej piosenki ;)

    Zauważyłam, że mój blog stał się ostatnio strasznie muzyczny ;] Ale mi to pasuje ;] Zresztą ta piosenka mnie urzekła na swój sposób ;) Zarazem taka prosta, ale też piękna ;)
    Jak obiecałam w zeszłym tygodniu- dzisiaj dam jakąś tapetę z Uedą Tatsuyą ;) Dla osób zupełnie zielonych- to ten "czarny" z rysunków:P Choć na tapecie jest on w starej fryzurze :P

    A teraz pora na "Projekt X"! Jak poprzednio ta część pochodzi z czwartego rozdziału opowiadania.

    Rozdział 4: Bratanica.

    Mój komentarz? Wybrałam z pozoru nie ciekawy fragment- dokładnie dalszy ciąg poprzedniej części, ale jednak wyszedł świetnie :P Tworząc go- uruchomiłam moją chorą rysowniczą wyobraźnią- czego efektem są dwa pierwsze rysunki xD Zresztą aby one mogły powstać, musiałam zmienić trochę tekst opowiadania ;P Jak dla mnie jest to jedna z lepszych części "Projektu X" :P Ale oczywiście dalej musze popracować na dłońmi i tłem. Choć stwierdzam, że z oczami już jest lepiej ;) Poprzednio Ueda miał za szerokie ramiona, a tym razem ma Kame xD

    Zapraszam do czytania i oglądania!



    Uwaga! Ogłaszam konkurs w formie zagadki! xD

    Polega on na tym, aby odgadnąć jakie rasy psów to Ueda(czarne włosy) i Koki (Blond włosy):P Jaka nagroda czeka, to nie wiem:P Pomysł pewnie wpadnie w najmniej oczekiwanym momencie xD
    Ps: konkurs trwa do soboty- 29.09 do godziny 19:00 ;P

    Komentuj (22)

  • Projekt X: rozdział 4, część 3.

    16.09.2012 :: 15:51

    Komentuj (17)

    Hi! Ah, ten tydzień był ciekawy... Pogoda była strasznie dziwna... Początkowo było ciepło, ale w połowie tygodnia się popsuła... Mi to akurat pasowała, bo jak jest zimno i pada, łatwiej jest mi wysiedzieć w biurze. Gdyż pokój w którym mieści się pracownia znajduje się na 2 pietrze od strony południowej- nie dość grzeje słońce, to jeszcze wszystkie komputery dookoła...
    Oczywiście dalej wstaje o 5:55, aby pobiegać ;P To się nie zmieniło:P Przyznam się, że najprzyjemniej mi się biegało jak padał deszcz xD Nie pytajcie mnie czemu, sama nie wiem xD
    Dodatkowo we wtorek czeka mnie zdanie kolokwium i kartkówek z angielskiego:P Trzymajcie kciuki, bo drugi raz do Gliwic nie będzie mi się chciało jechać:P
    Kończąc dzisiaj słuchałam jednej piosenki- P!nk - Bridge of Light, która pochodzi a Happy Feet 2.

    Niestety nie było mi dane oglądać drugiej części, ale pierwszą uwielbiam. Ma piękna przesłanie- zawsze być sobą;] Do mnie akurat to pasuję, bo jakoś zawsze chciałam się dopasować do społeczeństwa. Teraz jest już jaka jestem i zmieniać się nie próbuje, bo dobrze mi z tym jaka jestem ;P
    A tak w ogóle co myślicie o tym filmie "Happy Feet"? Dodam jeszcze, że oglądałam go z japońskim dubbingiem i tak samo genialny jak polski czy angielski xP
    Ostatnio wrzuciłam banerek jaki zrobiłam. Dzisiaj też coś pokaże- dokładnie tapetę, którą robiłam zanim pojechałam do Jastarni xD Ponownie na nim Kamenashi Kazuya xD Pamiętam twórcze pytanie do Kaoru: "Czyli lubisz słonie?" xD

    Już więcej tapet z Kame nie mam, następnym razem będzie z Uedą Tatsuyą xD
    A teraz pora na "Projekt X"Podobnie jak poprzednie części, fragment pochodzi z 4 rozdziału ;]

    Rozdział 4: Bratanica.

    Mój komentarz? Według mnie wyszło tak średnio... Koki nie wyszedł tak jak miał- to znaczy jego włosy... Ręce- muszę solidnie podszkolić... Z oczami lepiej, ale też muszę je poprawić... Tak samo proporcje. Jedynie co mnie cieszy, że nie ma za dużo tekstu.

    Ale cóż- oglądajcie i czytajcie!




    Generalnie nie jestem zbytnio zadowolona z tej części, ale z racji tego że się uczę się rysować wzorucjąc się na mandze i chcę się dzielić tutaj moim postępami, to ją tutaj wrzuciłam. Sami oceńcie :P Ale podejrzewam, że przyznacie mi racje...
    A jeśli chodzi o przyszło tygodniowy "Projekt X"- weekend mam trochę zawalony, więc pojawi się dopiero w poniedziałek około godziny 18-19;]

    Komentuj (17)

  • Projekt X: rozdział 4, część 2.

    09.09.2012 :: 08:00

    Komentuj (28)

    Hi! I jak mija wrzesień? Mi dobrze:D A dokładniej upływa pod znakiem stażu w biurze architektonicznym ;P
    I przez to mój dzień wygląda według następującego schematu- pobudka godzina 6:00, a przepraszam 5:55 xD Potem bieganie przez 33-38 minut- dzięki się rozruszam przed pracą i co za tym idzie rozbudzę. Później wracam do domu, biorę prysznic. Zostaje mi 20 minut na zjedzenie, przygotowania śniadania do biura, przebrania, ujarzmienia moich włosów i umycia zębów. Potem wyprawa na dworzec, kupienie biletu(które poprzedza stanie w kolejce, gdyż o 7:30 jest czynna tylko jedna kasa- ah te PKP...), podróż do Oświęcimia, a potem do biura. Tam spędzam około 7 godzin na rysowaniu w AutoCadzie- gdzie w czasie tego dzieją się różne dziwne rzeczy. W piątek dostaliśmy głupawki i śmieszyła nas informacja o gołębiu xD A poranne bieganie pomaga mi wytrzmac to siedzenie przed komputerem przez cały czas. Około 15:20 wyjście z biura, podróż do domu, gdzie od przedawkowania AutoCada dostaje kolejnej fazy głupawki- co potwierdzić mogą osoby, które miały okazje rozmawiać ze mną na gg xP Bo różne głupoty wtedy pisze- można stwierdzić, że przez to odkrywam swoją "humanistyczna dusze" xD, której nie posiadałam, posiadam i chyba posiadać nie będęxD
    Ale po powrocie, gdy jem obiad mam zwyczaj oglądać serial- "Przyjaciół" xD
    I teraz pytanie za sto punktów- kto ich lubi? Jeśli tak, to jaka jest wasza ulubiona postać? Moi to Joey i Chandler xD Nie które sceny z ich udziałem wymiatają xD
    A piosenka przewodnią do serialu ubóstwiam- aż ją tutaj zamieszczę xD


    Zanim przejdziemy do "X"- w poniedziałek jak przyszłam do domu, to robiłam banerek na bloga xD Dokładnie dla Kaoru, która mnie o to poprosiła, a efekty pracy chciałam tutaj zaprezentować:

    Mi się tak podoba, że nawet w pracy weszłam na bloga Kaoru, a by na niego popatrzeć xD Pozwolę sobie skopiować fragment interpretacji niego, bo mi się mega podoba xD A mam nadzieje, że Kaoru mnie za to nie zje:P

    "Strasznie mi się podoba to tło. Takie nocne no i księżyc.
    I Kame na nim. Ta koncepcja bardzo mi odpowiada,
    bo ten Kame wygląda, jakby był ze snu, albo na anioła stróża,
    który ma oko na swoją podopieczną.
    Ja osobiście nie miałabym nic przeciwko, gdybym miała takiego
    anioła stróża XD. Powiększone "Zutto (zawsze)"
    tak ładnie tam wygląda, jakby Kame mówił,
    że zawsze jest przy tej niby swojej podopiecznej... "

    Spokojnie, robiąc go nawet o czymś takim nie myślałam xD Tylko mi Kame przypomina bardziej wampira nić anioła, ale to moje zdanie jest xD
    W takim radosnych humorach- pora teraz na "Projekt X"! Podobnie jak w przypadku poprzedniej części- fragment pochodzi z rozdziału czwartego. I jest on w pewnym sensie wyjątkowy- bo pojawia się w nim postać kierowana na mój wizerunek- dokładnie Karen Romoeren. Opis jej jest zgodny z oryginalną mną xD

    Rozdział 4: Bratanica.

    Mój komentarz do tej rysunkowej części? Musze popracować nad tłem ;P I proporcjami postaci, bo na przykład Uedzie- zrobiłam trochę za duże ramiona :P Ale jak to stwierdziła Saori "On trenuje boks, to pewnie mu się rozrosły w czasie treningów" xD Trochę dużo tekstu, ale dlatego, że było kwestie były spore i opisy z resztą tak samo ;]

    No to zapraszam na kłótnie xD Dokładnie w wykonaniu mnie i Uedy! xD


    A jeśli chodzi o moją rysunkową mnie- to kumpela stwierdziła, że wyszła podobna do mnie:D Z czego się bardzo ciesze ;) Tak, wiem, wiem, wiem. Obiecałam, że dam kiedyś swoje zdjęcie- ale póki co, rysunek też jest dobry xD
    W przyszłym tygodniu- również następna cześć- znowu z tego samego rozdziału ;) Którą polecam, bo patrzyłam na wstępna szkice- wyszły w miarę dobrze ;)
    A ta część wcześniej, gdyż teraz jak to czytacie to akurat chodzę po lesie i zbieram grzyby. Aż chce mi się napisać "aktualnie się grzybuje" xD Tak, wiem talent do wymyślania nowych słów to ja mam xD

    Komentuj (28)