Szczera.fotolog.pl

~ Misenai Namida wa, Kitto Itsuka ~ ミセナイナミダハ、きっといつか ~

Opowieść konwentowa- Asucon XIV

Hej! I jak wam tam czas mija? Mi nawet dobrze, biorąc pod uwagę, że spałam prawie 10 godzin aby móc odespać konwent na którym byłam w ten weekend ;] Ale za nim to najpierw piosenka ;]
Tym razem znowu filmowo- bo Piraci z Karaibów, a utwór to At Wit's End;] Słucham go już od jakiegoś czasu i tak mnie korciło aby w końcu go tutaj wstawić ;] Przyznam się- kocham moment 3:09-3:48.

A teraz wracamy już do tematu notki- mianowicie konwent ;] Asucon XIV odbył się w Katowicah dniach 14-15.09;] Generalnie zaliczam go do udanych konwentów ;] Ale przygotowanie do konwentu zaczęłam już w piątek- nawet z jego powodu nie poszłam do pracy, bo przecież panele się same nie zrobią xD A sobotę pobudka o 5:45 z racji pociągu. Ale na miejscu konwentu byłam już coś około 8:30. A wybrałam się na niego z moją siostrą i z Ichri ;] Jak dla mnie plusem było- że osoby z rezerwacją wpuszczali poza kolejką ;]
Image Hosted by ImageShack.us
Zdjęcie dobytku konwentowego ;] Najlepsza rzecz- identyfikatory :D Były w takich specjalnych koszulach, dzięki czemu nie zniszczyły się tak łatwo ;] Owszem- brakowało mi tego, że twórcy atrakcji nie mieli innych identyfikatorów... Ale o tym jak byli traktowali to szkoda gadać... Bo zwykle twórcy mają zwracane koszty wejściówki, a tutaj było że 10 złotych za punkt programu. Czyli moja siostra dostała 10 złotych na dwie godziny origami, czyli te samo co ja za godzinę panelu o architekturze. Ale dobra, mniejsza oto- nie chcę się dalej wkurzać na to. Jeśli chodzi o rzeczy o kupne ;]
Image Hosted by ImageShack.us
To jak widać na zdjęciu jest to przywieszka to telefonu ;] Bo misia zgubiłam w drodze do biura, więc musiałam sobie coś nowego sprawić. I tak wybór padł na tego nietoperka ;] A jeśli chodzi o przypinkę- to dostałam ją za darmo od prowadzącego jednego z paneli o broniach nuklearnych ;] Darmowe rzeczy zawsze cieszą :D
Image Hosted by ImageShack.us
Na zdjęciu akurat jeden z konwentowiczów w przebraniu, który witał uczestników przy wejściu. Aż żałuję, że nie mam z nim zdjęcia xD A ta druga osoba- to Paweł Ciećwierz ;] Jeden z gości, a zarazem prowadzący dwóch atrakcji ;]

Plan Atrakcji ;]

Jeśli o nie chodzi ;] Swoją przygodę z nimi zaczęłam od Karp koi - piękno i tradycja na którym prowadząca pokazała świetny filmik jak Koi są karmione butelką :D Jak go znajdę, to dodam do następnego wpisu ;] Potem Pies w Japonii prowadzony przez Agatę Domagalską ;] Później Rozkwit i zagłada kultury samurajskiej wspomnianego już Pawła Ćiećwierza ;] Po sposobie prowadzenia paneli widać było, że to doktor na uczelni i wykłada na niej ;] Następnie Psy w mandze prowadzony ponownie przez Agatę Domagalską. Niestety musiałyśmy wyjść w połowie z niego z siostrą, bo nasze głodne żołądki dały o sobie znać... Najedzone poszłyśmy na panel o sztukach walki zatytułowany W ryj xP Jego również prowadził Paweł Ciećwierz ;] Później ja poszłam na Japonia w czasach Edo i O Makoto Tateno słów kilka. Po nim miałam mój panel. Później zostałyśmy z siostrą na Chrześcijaństwo w Japonii tej samej dziewczyny co prowadziła panel o karpiach Koi ;] Potem były dwa wspólne panele z moją siostrą. Po nich ja zgonowałam... Miałam wrażenie że mnie jakaś grypa żołądkowa łapie... Ale dałam radę, poprowadziłam mój ostatni panel i poszłam spać.
W sobotę rano poszłam na Jaka beta jest każdy widzi, ale czy na pewno na który poszłam ze względu na prowadzącą, bo ją poznałam na tym konwencie ;] W sumie połowę panelu prowadziła, a gdy zostałyśmy same na sali, to gadałyśmy o wszystkim i o niczym xD Później byłam w Artroomie na Jak nie płacić i nie piracić, potem na drugiej godzinie Nuke Them All- czyli panelu o broniach nuklearnych na którym dostałam wspomnianą już przypinkę ;] Świetny gościu go prowadził ;]
Image Hosted by ImageShack.us
Jeśli chodzi o moje panele, to jestem z nich wyjątkowo zadowolona ;]
Image Hosted by ImageShack.us
Jako pierwszy miałam Hardcory japońskiej architektury. Nie przypuszczałam, że aż tyle ludzi na niego przyjdzie... Miałam pełną salę, aż ludzie na podłodze siedzieli... Byłam w szoku, a zaraz też zadowolona, że mimo wszystko architektura kogoś może interesować ;] Jeszcze tym bardziej miałam stresa, bo na sali miałam Alquę- byłego organizatora DOJIconów [takich konwentów] i aktualnego członka organizacji WWFF. Ale i tak pierwszy rząd dla mnie wymiatał- bo się składał z dzieciaków z gimnazjum xD Jak czekałam na godzinę 17:00 aby rozpocząć panel, to chodziłam po sali. I w pewnym momencie powiedziałam "No przed nami 297 jpgów, mam nadzieje że to przetrwamy i wyjdziemy z wypranym mózgiem stąd". Mina pierwszego rzędu- bez cenna xD Z resztą pytanie po jednym z pokazanych budynków "To pani to zaprojektowała?"- myślałam że jebnę z tego powodu xD Oczywiście konkursów nie mogło zabraknąć- miały być cztery, ale wyszedł z przypadku jeszcze jeden :D Z resztą z uczestników panelu najbardziej pamiętam wspomniany pierwszy rząd, Alquę, HRG[która również była na moim panelu] i tych co odgadli konkursy ;] Ale ponownie dostałam pytanie o walące się budynki i znowu nie umiałam na nie odpowiedzieć. Może inaczej- nie widziałam jak mam odpowiedzieć, mimo że wiedzę na ten temat miałam.
Image Hosted by ImageShack.us
Następny był wspólny z moją siostrą panel Japońskie adaptacje, czyli z mangi w aktorstwo! Mimo że odbywał się on w czasie Cosplayu, to byli ludzie. Ale to głownie zasługa tego, że prowadząca panelu przed nami skończyła go wcześniej, a my zaczęłyśmy gadać z ludźmi w sali. I tym sposobem kilku nakłoniłyśmy do przyjścia na niego ;] Z resztą ten czas wspominam najmilej z całego konwentu. Gadanie z opiekunką sali i CatemHD- bez cenna rzecz ;] Mam nadzieję, że spotkamy ich jeszcze na jakimś konwencie :D Wracając do panelu, najbardziej zapamiętałam słowa jednego chłopaka, który był w grupce nakłonionych przez nas "Jak bym popatrzył w informator, to na ten panel w życiu bym nie poszedł. A tu jestem pod wrażeniem. Jesteście świetne." Akurat na jpgu macie kilka adaptacji jakie omawiałyśmy. Największą popularnością cieszyła się chyba japońska wersja Skazanego na śmierć. I jestem ciekawa czy ktoś z uczestników obejrzy ją ;]
Image Hosted by ImageShack.us
Zaraz po adaptacjach miałyśmy z siostrą panel "Ciężkie życie idola", czyli ogólnie o agencjach talentów w Azji. Japonię akurat omawiałam na przykładzie KAT-TUNów, ponieważ ich znam najlepiej i było mi najprościej o nich mówić. Ale za to psychofanizm fanek- to ludzie robili nie zły "WTF?!" na twarzy gdy słyszeli co te fanki umieją wyrabiać. Bo trzeba mieć nie źle namieszane w mózgu aby wysyłać idolowi swoją krew menstruacyjną czy wkradać się do ich mieszkania i całować ich gdy śpią.
Następny mój panel to był Prawdy i mity dotyczące Singapuru. Tak jak wspominałam- nie źle zgonowałam przed nim... Nawet uczestnicy mówili że było widać, że jestem nie źle padnięta... Ale panel się udał ;] Bardziej niż na B5. Ludzie się udzielali, co mnie też cieszyło ;] Chodź zaliczyłam wtopę w pewnym momencie mówiąc "za zrywanie kwiatków grozi kara śmierci". Zrobiłam facepalma i poprawiłam się że kara grzywny xD Jeszcze bardziej mnie ucieszyło, że po panelu dwie osoby do mnie podeszły i wypytywały o parę rzeczy ;]
W sumie na zakończenie dodam jeszcze DZIĘKUJĘ za przybycie ma moje i mojej siostry panele ;]
Jeśli chodzi o ogólną ocenę konwentu- pozytywna za sprawą ludzi których się spotkało i gadało. Panele wyszły. A najlepszy panel na jakim byłam? Chyba Karp Koi- nie wiedząc dlaczego, ale mnie urzekł :D A dla zainteresowanych pojawiła się jeszcze jedna relacja z konwentu- "Po Asuconie-PolterGeist", autorem jest chłopak który był na panelu o Singapurze i adaptacjach ;] Nawet kojarzę jak on wygląda xD
To w sumie tyle na dziś ;]
Do następnej notki!
Ps, ale się rozpisałam xD
Home page xP

Kaoru 19.09.2013, 16:11

Zdjęcia fajne, ale przeraził mnie widok tego listu. Bożeee, łeee... Pisałyśmy na ten temat już na gadu, więc powtarzać się nie będę, powiem tylko, że te psychofanki są... ehh brak mi słów. Nie lepiej byłoby wysłać własnemu idolowi po prostu zwykły zwyczajny list bez "I LOVE YOU" i czegoś takiego? Raaany, biedni Azjaci, pewnie spać później po nocach nie mogli bo musieli czatować przy drzwiach, żeby jakaś idiotka nie wlazła mu do mieszkania, koszmar.